Blog > Komentarze do wpisu

Łaciaty placek

Dawno nie piekłam ciast z prawdziwego zdarzenia, na pierwszy raz po długiej przerwie wybrałam sobie coś dość pracochłonnego i... wyszło! Przepis znalazłam w małym dodatku do Claudii sprzed kilku lub kilkunastu lat. Wydawało mi się, że na moją małą blachę ciasta wyjdzie za dużo i będę musiała piec dwa, więc postanowiłam wykorzystać po 70% wszystkich składników - niesłusznie, bo to jednak ciasto na małą blachę. Podaję więc w przepisie takie ilości, jak w oryginale.

 

 

 

Ciasto:

300 g mąki, 300 g cukru, 7 jajek, kostka margarynycukier wanilinowy, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3 łyżki kakao, 3 łyżki mleka, słoik wiśni; Dodatkowo: tłuszcz do wysmarowania blachy, bułka tarta

 

 

Margarynę ucieramy z cukrem, cukrem wanilinowym i jajkami.

 

Uwaga! Utrzeć się tego właściwie nie da, bo przez to, że mamy całe jajka, a nie tylko żółtka, ciasto jest na tym etapie bardzo rzadkie. Miksowałam to na najwyższych obrotach chyba piętnaście minut i wciąż były grudki margaryny... Moja propozycja: utrzeć z margaryną i cukrami tylko żółtka, a białka ubić osobno na pianę i delikatnie dodać ją do reszty.

 

 

 

Utartą masę mieszamy z mąką i proszkiem do pieczenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzielimy ciasto na połowy. Do jednej dodajemy kakao i mleko. Mieszamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bierzemy słoik pełen pysznych wisienek...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...i układamy owoce na blasze wcześniej wysmarowanej margaryną i obsypanej bułką tartą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zalewamy owoce najpierw jasnym, a potem ciemnym ciastem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wkładamy ciasto na 40 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni Celsjusza.

 

A gdy ciasto się piecze, przygotowujemy...

Krem:

paczka budyniu waniliowego (ja użyłam śmietankowego), 1/2 litra mleka, 100 g masła, 2 łyżki cukru pudru

 

 

Budyń gotujemy według przepisu na opakowaniu.

Masło ucieramy z cukrem pudrem.

Gdy budyń wystygnie, łączymy go z utartym masłem.

Moja masa wyszła bardzo gęsta, dodałam więc do niej trochę mleka i zmiksowałam - może, aby tego uniknąć, warto od początku zrobić trochę rzadszy budyń?

 

 

 

 

 

Kolejna rzecz do zrobienia to...

Polewa:

tabliczka gorzkiej czekolady, 1/4 kostki masła


 

Czekoladę rozpuszczamy w gorącej kąpieli wodnej. Dodajemy masło, mieszamy.

Polewa wydała mi się - podobnie jak masa - zbyt gęsta. Dodałam więc kilka łyżek mleka, a potem jeszcze trochę cukru pudru, bo była gorzka.

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdy upieczone ciasto wystygnie, smarujemy je masą z budyniu, a następnie polewą, po czym posypujemy cukrem pudrem.

 

Mniam!

piątek, 05 kwietnia 2013, 6dni

Polecane wpisy

Komentarze
nulka0101
2013/04/05 23:07:55
Zgłodniałam na to ciasto. Jak dalej tak będziesz kusić, to jeszcze zmienię swoje poglądy kulinarne i odważę się coś upiec :O
-
2013/04/05 23:30:08
Cieszę się i życzę odwagi! :-) Długo już nie pokuszę, bo pojutrze wracam do siebie, gdzie nie mam sprawnego piekarnika...
-
babolek22
2013/04/06 08:23:35
A dzisiaj wstałam z obietnicą odchudzania się i liczenia kalorii! A tu wchodzę na Twojego bloga i co? I będę musiała zrobić hihi. Zwłaszcza, że ja odwrotnie jutro jadę do studenckiego gniazdka i to tam mam właśnie sprawny piekarnik.
A tak w ogóle co do gazet w mojej notce to rzeczywiście masz rację. W tym kiosku co patrzyłaś to pewnie jakiś stary babsztyl układał gazety, co sam czyta życie na gorąco i nic więcej :)
A poza tym, nie uważasz, że na rynku brakuje porządnego czasopisma z roznegliżowanymi facetami? Takiego jak playboy ale dla nas, dla pań, z jakimiś fajnymi felietonami i te sprawy. Ja w tej materii czuję się pokrzywdzona.
-
2013/04/06 09:51:37
Babolku - moze i brakuje, choć ja bym po nie nie sięgala :p ale fakt, szufladkuje się bardzo zainteresowania mężczyzn i kobiet. Wystarczy porównać podstrony "facet" i "kobieta" na wp...
Mówiąc, że jadę do siebie, mam na myśli właśnie swoje studenckie gniazdko :)
Nie gadaj o kaloriach, bierz się za pieczenie!
Do 14 kwietnia:

Do 21 kwietnia:

Do 30 kwietnia: